piątek, 16 stycznia 2015

Ten dzień..

Chyba każda matka miała w swoim życiu przynajmniej jeden dzień, kiedy miała już dość krzyków, marudzenia, płaczu i stękania. U mnie właśnie to był ten dzień!
Wstałam pełna energii do działania, mnóstwo planów i pozytywne nastawienie, nawet młody przez pierwsze pół godziny wydawał sią aniołkiem. Wszystko niestety legło w gruzach, gdyż mój mały rozbójnik przeszedł dziś sam siebie. I właśnie o tym co zrobić, kiedy Twoje dziecko nie daje Ci spokojnie wykonać Twoich obowiązków, a już nie wspominając o posiedzeniu w ciszy na własnym tyłku. Jest tylko jeden sposób ! ( na początku zamysł postu miał być zupełnie inny, chciałam pokazać Wam jak cudownie moje dziecko uspokaja się z łyżką w ręce, pilotem w buzi czy też śliniąc telefon. Nie wspominając już o zabawie butelka, smoczkiem, flipsem czy oglądając bajkę. Bywają dni, kiedy jest aniołkiem i mama jest wstanie zrobić wszystko!) Tak więc, zdradzę wam... chciałabym powiedzieć tajemnicę!!, ale tym magicznym uspokajaczem na mojego urwisa jest spacer :). Kiedy miałam już dość podtrzymywania Tomusia, kiedy to on świetnie się bawił otwierając i zamykając szafę, oraz przebierania go setny raz po pluskaniu w zlewie,( gdy na prawdę mam już wszystkiego dość podtaczam mu nogawki, zawijam rękawki, napuszczam wody do zlewu i szalej duszo do woli. Wydobywa z siebie wtedy setki oznak radości, ale jak powiem basta jest pisk i krzyk).Tak więc, aby powstrzymać się od wybuchnięcia zapakowałam Tomiego do wózka i wyruszyłam na spacer. To co czekało mnie na zewnątrz przeszło wszelkie moje oczekiwania ... WIOSNA ! młody od razu zamilkł, a ja od razu powróciłam do swojego pozytywnego nastawienia do świata. Ponad dwie godziny ciszy i ciepłego słońca, miodzio :). Dzisiaj krótko, ale jak pięknie :)























  




2 komentarze:

  1. takich dni będzie więcej! ale będą też dni, które przepełnia Twoje serce miłościa i dumą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to na pewno :) miłość jest każdego dnia, ale mój syn czasem wie jak doprowadzić matke do szału ;p

      Usuń