czwartek, 29 stycznia 2015

Gadżety - karmimy w nocy i na spacarze.






         Karmienie piersią było dla mnie bardzo ważne. Gdy młody zaczął wyginać się i płakać przy piersi, ja płakałam razem z nim, gdyż bardzo nie chciałam przechodzić na butelkę. Laktator i wszystkie sposoby na zwiększenie laktacji poszły w ruch,  niestety mleka zabrakło. Panikowałam! jak to będzie w nocy? jak przygotować szybko mleko, żeby młody się nie rozbudził i nie zaczął płakać? Pamiętam jak mąż tłumaczyl mi, żebym się nie przejmowała, że będzie mi teraz łatwiej itp. Od 5 miesiąca musiałam całkowicie pożegnać się z karmieniem piersią i zaprzyjaźnić się z butelką. Pamiętam mój strach przed pierwszą nocą z mm. Tak to zwykle, gdy Tomi tylko zaczynał się wiercić,  brałam go na śpiocha do cycy, kilka minut i znowu spaliśmy. Do naszych niezastąpionym elementów każdego nocnej wyprawki należał mini termosik, pudełko na mleko modyfikowane z odmierzonymi juz 4 porcjami mleka i 3 wyparzone butelki na każde karmienie ( na szczęscie młody budzil się tylko dwa razy, ale zawsze wolałam mieć wszystko na zapas, bo wiadomo, że z dzieckiem to różnie bywa). 



  • pojemnik na mleko modyfikowane z dozownikiem










     



       

         Pojemnik idealnie sprawdza się nie tylko przy nocnym karmieniu, ale także na spacerach czy w gościach :) Nie musimy targać ze sobą całego opakowania mleka, któte zajmuje nam pół torby. W takich pojemnikach mamy też pewność, że mleko nam się nie wysypie (Pamiętam, jak robiliśmy sesję ślubną w plenerze, no i oczywiście zabraliśmy ze sobą Tomiego. Jako, że jest  z niego okrutny głodomor, gdy tylko dojechaliśmy na miejsce już chciał "amu". Chcą w pośpiechu zrobić szybko mleko, prawie cała puszka mleka wylądowałą w samohodzie i na chodniku !!! Na szczęscie jakieś kilka łyżeczek zostało w opakowaniu, więc na jedną porcję wystarczyło.  Dlatego teraz bardzo doceniam ten pojemnik, :)



  • mały termos







         Termos przydaję się także na spacerach, gdy nagle Twoje dziecko domaga się piciu czy amu, a Ty nie masz skąd wziąć ciepłej wody. Na spacery zawsze zabieram dodatkową buteleczkę z zimną wodą ,w razie gdyby woda w termosiku była za gorąca. Polecam termosiki małe o pojemności 250 ml, 300 ml, max 500ml. Zajmują mniej miejsca w torbie i w zupełności wystarczają.



  • Butelka Avent





        Butelka Avent i tylko Avent. Mamy Lovi ( mamy cały zestaw: mała, duża butelka i 4 smoczki do wymiany mini i slow), niestety nie przypadły one do gustu Tomiemu i nie wypił z nich nawet jednej porcji mleka. Może ktoś ma ochotę odkupić?? Cały zestaw sprzedam za 35 zł. Jeżeli jest ktoś zainteresowany to proszę o kontakt, podeślę zdjecia :)



       

     Teraz wiem.... gdy jest się dobrze przygotowanym, butla w nocy czy na spacerze nie jest taka straszna :) 




      I tak z dnia na dzień powoli przyzwyczajałam się do butelki. Takim to sposobem niechciana butelka została z nami do dziś. Na szczęscie młody przesypia już całe noce! (jakim to cudem, to w kolejnym poście bo do tego też dochodziliśmy małymi kroczkami), więc nocne pobudki na mleko to juz przeszłość.

11 komentarzy:

  1. Karmiłam moją Różę ponad 6 miesięcy moim mlekiem. Przez pół roku ściągałam mleko laktatorem. Mała tylko w nocy chciała jeść z piersi, w dzień tylko butla, ale z moim mlekiem. To chyba najcięższa forma karmienia. ;) Ileż się napłakałam, gdy czasem mleka brakowało albo nie nadążałam ze ściąganiem. Pewnie to znasz, bo czytam, że też ściągałaś. :)
    Strasznie się bałam, jak to będzie, gdy przejdziemy całkiem na mm (niestety musiałam skończyć ściągać, bo zaczęłam brać leki, przy których nie można kp). Szczególnie przerażały mnie noce. No i jakoś się udało! Bez bólu i płaczu. U nas również sprawdzają się butelki Avent. Znamy też patent z termosem. Często gotujemy wodę, wlewamy do termosu i potem szybko chłodzimy w kubku z zimną wodą i robimy mleko. A Mała zaczęła przesypiać nocki, więc jest ok. :) Czasami tylko budzi się nad ranem, ale mamy ciepłą wodę w termosie, więc mleko jest raz dwa. :) Pozdrawiam,
    Zuza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie przez 2 miesiące ciągnął pierś ładnie, ale strasznie płakał. Bywały takie dni, że chcieliśmy już wzywać lekarza, bo nie wiedzieliśmy co się dzieje. W końcu pomyślałam, że może jest głodny i podałam po piersi butelke mm. Wypił 90 jednym ciągiem i przestał krzyczeć na cały dom. Wtedy już wiedziałam o co kaman. Tomi za młodu, zreszta tak jak i teraz, dużo jadł. Moja pierś najzwyczajniej w świecie mu nie wystarczała. Dokarmiałam raz dziennie i wszystko się unormowało. Moje dziecko było aniołkiem, tylko, że gdy poznał butelke to pierś poszła w odstawkę i karmiłam piersią tylko w nocy, a w dzień tak samo jak Ty odciągałam.

      Usuń
  2. U nas sytuacja podobna. Uwielbiamy butle AVENT ;) chociaż my mamy boimy się nieznanego to damy radę w każdej sytuacji.

    OdpowiedzUsuń
  3. Podobna sytuacja, dzieciaki non stop głodne i płacz skończyło się butlach :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja karmię pół na pół, chociaż właściwie to większość już butelką - mam chyba niewartościowy pokarm już, bo mały częściej domaga się cyca. Też mam butelkę z aventa i też trzymam wodę w termosie, dzięki niemu wszystko idzie szybciej :) a gdy za ciepła , rozrabiam tą z termosa z niegazowaną "mama i ja" :)

    zapraszam www.xavilove.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mamki zawsze sobie poradzą, gorzej z tatusiami ;p

      Usuń